i dalej, wiosna-miłosna

Autor: MAŁGORZATA KARLIŃSKA, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 marca 2011, 09:50:17
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (13)

  • dawajcie te cięgi, dawajcie.... żyłam dotychczas w cukrowanym świecie.... czas wejść wyżej....dalego wyżej.... nie wiem czy mi się uda, bo piszę z potrzeby serca, intuicyjnie, ale może i dla mnie jest szansa? jak myślicie? po Waszych komentarzach tracę wiarę w siebie.... może faktycznie, tak jak przez dziesięciolecia, powinnam pisać tylko do szyflady????

    • . .
    • 12 marca 2011, 10:26:29

    Zwykle, czytając jakiś tekst, człowiek poszukuje czegoś niezwykłego. Transmisja niezwykłości może odbywać się w sferze opisywanego doświadczenia ludzkiego, lub jakoś w sferze sposobu opisania tego doświadczenia, które jakoś znamy. Jak Pani uważa, gdzie w tym tekście znajduje się ten rodzaj niezwykłości?

  • Z dwojga złego wolę pani prozę niż wiersze...

  • Z dwojga złego wolę pani prozę niż wiersze...

  • Jan Usz zbeszta mnie za cżęstochowskie rymy..... Olga napisze że tekst chybiony.... może TOMEK SIĘ UŚMIECHNIE :)a Moniq da swoją poprawkę.... może...dziękuję Wam że jesteście :)po stokroć dziękuję :)
    zaproszenie z Liternetu dostał rok temu....ale olałam..dziś wiem, że to był błąd, mój osobisty, mój błąd

  • ja nic nie uważam, Panie aLX...... JUA PISZĘ Z TEGO CO MI W DUSZY GRA.... to źle? bom to wszak cała ja......
    Apolonio droga!

  • Hm...:):)Pani Małgorzato już sama pani tekst surowo oceniła. Wiec to wielki plus:)Pobrzmiewa dawno miniona poetyka,Asnyk plus środki poetyckie bardzo banalne, naiwne ,wiem,wiem,mają swój urok ,ale ...Mimo to wiary proszę nie tracić.

    • . .
    • 12 marca 2011, 11:46:12

    Pani Małgorzato, chyba wszyscy piszą z tego, co im w duszy gra.

  • gniot i proszę przestać tutaj wypisywać pierdoły, że za wcześnie, że pisanie nie dla mnie, że powinnam do szuflady etc itp. Na wszystko jest lekarstwo a mianowicie: czytać, czytać i jeszcze raz czytać.

  • Ja z tego tekstu (nie koniecznie na początek, chyba że na dobry początek) zostawiłbym np. tyle tylko i aż tyle, coś więc w takim kształcie:

    <Palcami piasek przebierałam
    Piasek do stopy się przykleił
    Uklęknąłeś przede mną
    Ciepłą dłonią otrzepałeś stopy
    Mówiłeś: to nic malutka
    To pył księżycowy pył złoty
    I my razem… Wzlatywały mewy
    A morze szumiało gwałtownie>

  • i gufno dostojnie
    szumiało dosłownie

  • i niech tak bedzie
    niech się stanie
    umykam, w me życia odchłanie
    i niech się stanie, niech stanie

  • gdy przymrużę powieki
    zobaczę w twoich oczach
    nasłonecznione zbocza
    zieleń doliny rzeki

    śmierci

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować